Świat brytyjskich seriali komediowych - od Johna Cleesa do Rowana Atkinsona, od Monty Pythona do Małej Brytanii, od czarno-białej taśmy do cyfrowych efektów specjalnych. Krótko mówiąc: Britcoms!
Alan Johnston banner
Kategorie: Wszystkie | Ludzie | Newsy | Ogólne | Seriale | W Polsce
RSS
niedziela, 08 lipca 2007
Nowości na DVD
Jak już wspominałem w poprzednim wpisie, czerwiec przyniósł nam dwie nowe płyty DVD z britcomami, a właściwie jednym, ale jakże ukochanym przez tysiące (jeśli nie miliony) Polaków. Best Film wydał bowiem ósmą (przedostatnią) serię 'Allo 'Allo!. Zrobił to jednak w wyjątkowo niesympatyczny sposób, chcąc najwyrażniej za wszelką cenę wydoić z wiernych fanów przygód mieszkańców Nouvion jak najwięcej pieniędzy.
 
Aby zrozumieć istotę problemu, musimy odwołać się do historii samego serialu. Premierowa emisja serii 7 zakończyła się na rynku brytyjskim w marcu 1991. Na Boże Narodzenie tego samego roku przygotowano drugi już w dziejach tej produkcji świąteczny odcinek specjalny (przypomnę, że pierwszy, pochodzący z roku 1985, został u nas wydany w jednym pudełku z serią 3, która mimo tego kosztowała tyle samo, co inne wydawane mniej więcej w tym samym czasie). Ów Christmas Special wnosił do fabuły liczne istotne zmiany, wśród których najważniejszą było przeniesienie akcji do roku 1943, a więc dwa lata do przodu, a także wyrzucenie trzech istotnych postaci - kapitana Bertorellego oraz obu angielskich lotników. Ponieważ emisja serii 8 miała się zacząć już w styczniu 1992, odcinek ten był niejako jej pilotem, którego bezpośrednia kontynującją był epizod 8.1 i kolejne.
 
Gdyby jednak ktoś tego nie wiedział i naiwnie sądził, że skoro obejrzał serię 7, to teraz może sobie kupić 8 i nic nie straci, byłby w dużym błedzie. Aby bowiem zachować ciągłość fabuły, należy zakupić również wydany osobno (i to jest dla mnie właśnie skandal) odcinek specjalny (płyta nazywa się "Allo 'Allo!: Ciąża"). Jeśli ktoś jeszcze nie rozumie: Best Film chce dokładnie tyle samo pieniędzy (według cen w empik.com po 23,50 zł) za 45 minut odcinka specjalnego oraz za 210 minut całej ósmej serii. Gdzie tu logika? No chyba, że wyjątkowo zasłużona dla promocji w Polsce britcomów firma przerzuca się teraz na promocję programów typu P2P...
piątek, 20 kwietnia 2007
Allo! Allo! na DVD

A skoro już mowa o "Allo! Allo!", przypominam, że większość tego kultowego w Polsce (i nie tylko) serialu dostępna jest już na DVD. Firma Best Film wydała pierwszych siedem serii w postaci łącznie ośmiu pudełek z płytami (seria 5, która miała w założeniu podbić rynek amerykański i związku z tym liczyła aż 26 odcinków, została podzielona na dwa wydawnictwa). Istnieje możliwość zakupu każdego z nich osobno, ale osobiście zdecydowanie polecam nabycie ich w postaci dwóch wygodnych boxów po cztery pudełka - np. w sklepie internetowym Empik.com za każdy z nich zapłacimy obecnie po 74 złote.

W porównaniu z ukazującymi się na DVD filmami, wydania są niestety dość spartańskie - próżno szukać tam jakichkolwiek dodatków, zaś jedyną atrakcją specjalną jest dołączony do pudełka z serią 3 świąteczny odcinek specjalny z 1985 roku. Osoby znające dotąd Allo! Allo! wyłącznie z TVP i tak będą jednak zachwycone, bowiem nareszcie mogą obejrzeć serial w wersji z napisami lub całkowicie po angielsku. Osobiście zawsze wolę oglądać bez lektora niż z nim, ale w tym przypadku jest to szczególnie ważne. Jednym z najważniejszych elementów humoru Allo! Allo! były bowiem cuda, jakie wyczyniano tam z angielszczyzną, chcąc odróżnić od siebie bohaterów różnych narodowości. W telewizyjnym tłumaczeniu zaznaczono jedynie słynne "Good moaning" oficera Crabtree, które lektor czytał jako "Dziń dybry". Oglądając serial na DVD odkryjecie znacznie więcej (i znacznie śmieszniejszych) tego typu smaczków.

Polecam serdecznie - to absolutna pozycja obowiązkowa w każdej dobrej, britcomowej kolekcji. Wypada tylko mieć nadzieję, że wkrótce ukażą się jeszcze serie 8 i 9 oraz końcowe odcinki specjalne - z 1994 i ten najnowszy, z 2007.